
Koszulki z nadrukiem – tak.
Tylko co na nich drukować? Koszulka – zwana również w
niektórych, co bardziej światłych kręgach t – shirtem, a w
niektórych, bardziej zapóźnionych, podkoszulkiem - jaka jest,
każdy widzi. Mogę się mylić, ale w moim odczuciu jest to
najbardziej rozpowszechniony wyrób tekstylny świata. Koszulek pełną
szafę ma każdy (no... może prawie każdy). Od Maroko po Orinoko
kobiece i męskie torsy obleczone są w koszulki. Ten element
garderoby, a w zasadzie już fenomen kulturowy cechuje tak duża
uniwersalność, że przyjął się we wszystkich subkulturach,
wszystkich grupach społecznych, zawodowych i wiekowych...
Na pewno każdy z nas kojarzy takie
słynne koszulki z nadrukiem (wystarczy przywołać wizerunek
Che Geuvary). Ale nadruk na koszulce to coś więcej, to
niejednokrotnie „przestrzeń publicystyczna”, miejsce na hasło,
bądź slogan o ważkiej często treści. Gwiazdy muzyki
manifestujące swoje przekonania polityczne i religijne. Słynni
piłkarze, którzy w radość ze zdobytej bramki wplatają za pomocą
koszulki swój sprzeciw przeciw rasizmowi albo homofobii. Ale
przecież, żeby coś wyrazić, niekoniecznie trzeba być gwiazdą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz